Fryzura i broda w jednym stylu

Mężczyzna trzyma rękę na brodzie

Dobrze dobrana fryzura potrafi zdziałać cuda. Zamaskuje niekorzystną linię włosów, przykryje zakola czy wysokie czoło, a na dodatek będzie świetną wizytówką. Cały zestaw korzyści dzięki owłosieniu głowy, kto by pomyślał…
Broda też potrafi nieźle czarować w kwestii niedoskonałości. Jeśli masz kiepską linię szczęki, fałdkę pod brodą albo po prostu nie chce Ci się golić, to warto nad nią pomyśleć.
Mamy więc dwa ważne wizerunkowo narzędzia. A co gdyby spiąć je stylistyczną klamrą, uzyskując jednolity styl? Odpowiedź na to pytanie jest jedna – to dobry pomysł. O tym jak i gdzie go zrealizować w poniższym artykule.

W tym artykule:

  1. Gdzie?
  2. Jak?
  3. Sprawa końcowa

Gdzie?

Wnętrza barbershopu i salonu fryzjerskiego

Na rynku masz do wyboru dwie opcje – barbera i fryzjera-stylistę. Jeśli zależy Ci na brodzie i fryzurze w równie świetnym stylu, dobrym wyborem będzie barber. Z angielskiego termin ten oznacza zarówno golibrodę, jak i fryzjera męskiego. Czego możesz się spodziewać w jego salonie, czyli barbershopie? Surowego, męskiego, steampunkowego klimatu, butelek po Jacku Daniels’ie i błyszczących pomad oczywiście! Wbrew pozorom opis ten niewiele mija się z prawdą.

Barberzy to świetni specjaliści w kwestii kreowania męskiego wyglądu, więc przychodząc tam licz na specyficzny „sznyt” i klasyczne fryzury. Może się okazać, że komuś ten sznyt nie przypadnie do gustu – wówczas lepszy będzie fryzjer-stylista. Nie musi być on gorszy, absolutnie, po prostu będzie działał na innych zasadach i w innym stylu. Fryzury barberskie np. często mają mocno wygolone boki lub dość wyraźne przejścia z intensywnym cieniowaniem. Te robione przez fryzjera-stylistę są natomiast nierzadko „łagodniejsze”.

Fryzjer strzyże włosy maszynką

Podobnie w kwestii kosmetyków – u barbera spotkamy się z takimi dedykowanymi stricte dla mężczyzn, co wiąże się ze specjalnymi zapachami, z kolei u fryzjera raczej dominują neutralne (bo zajmuje się też kobietami). Ostatnią różnicą między barberem a fryzjerem są maszynki używane w salonie – z korzyścią dla tego pierwszego – oraz brzytwy i umiejętność ich używania – z ponowną przewagą barbera.
W jednym zdaniu można to zestawienie ująć tak – barber zajmuje się mężczyzną i jest pod niego wyspecjalizowany, z kolei fryzjer jest uniwersalny i z racji tego pewne sprawy wykonuje z mniejszą dokładnością niż barber.

Jak?

Miejsce już wybrałeś. Czas przejść do rzeczy. W tym punkcie dowiesz się na przykładzie pompadoura, jak dopasować stylistycznie brodę oraz poznasz kilka dodatkowych fryzur. Ostatecznie, przed cięciem, dobrze jest podyskutować z wykonawcą fryzury o wybranym fasonie – w końcu masz inne włosy i budowę czaszki niż osoba ze zdjęcia, które Ci się spodobało. Musisz mieć to na uwadze, bowiem jest spora szansa, że efekt będzie odbiegał od tego z fotografii.

Pompadour jest klasyką męskich fryzur. Boki są strzyżone i cieniowane, z kolei góra przerzedzana, w celu unoszenia dłuższych włosów przez krótsze. Także w tym celu czesze się je zaczynając od tyłu, układając w tymże kierunku. Aby broda miała ten sam stylu, musimy zwrócić uwagę na sposób cięcia. Jeśli boki do mniej więcej 2/3 są mocno wygolone, potem jest cieniowanie, a całość jest konturowana brzytwą, wówczas najlepiej będzie brodę również wykonturować oraz przystrzyc w szpic przy uszach i wycieniować.

Męska fryzura z rozstaniem

Jeżeli z kolei nasz pompadour jest „łagodny”, czyli boki są pozostawione dość długie (strzyżone lub cięte nożyczkami), postawmy na naturalność brody i wycieniowanie baków, w celu uzyskania „miękkiego” przejścia między brodą a fryzurą.

Mężczyzna patrzy na brodę w lustrze

Należy jeszcze opowiedzieć o długości brody – im dłuższa tym bardziej niesforna i tym więcej trzeba do jej okiełznania. Wówczas może sprawiać problemy w kwestii dopasowania się do włosów na głowie. Trzy poniższe punkty pomogą Ci połączyć fryzurę i zarost:

  • krótka broda – brak szczegółowych zaleceń
  • średnia broda – brak szczegółowych zaleceń, o ile włosy nie zaczynają odstawać na różne strony; jeśli tak jest – postępuj według zaleceń do brody długiej
  • długa broda – jeśli masz zamiar stylizować włosy mocnymi kosmetykami, wówczas musisz zadbać o odpowiedni hold (chwyt) brody; nie możesz pozwolić na odstawanie włosów w różne strony wtedy, kiedy góra jest idealnie ułożona pomadą, a Ty chcesz mieć brodę i górę w tym samym stylu; jeśli Twoja broda słabo znosi balsamy i woski, szybko się przetłuszcza, wówczas do fryzury używaj kosmetyków o lekkim chwycie (np. past) i niezbyt dużej ilości lakieru

Inne klasyczne fryzury:

  • Undercut – lżejsza wersja pompadoura; włosy nie są tak uniesione; całość zaczesana w tył; boki strzyżone/przycinane nożyczkami i cieniowane
  • Side part – klasyczny, znany od lat zaczes; można go dowolnie modyfikować, np. mocniejsze wygolenie boków unowocześni go, z kolei dłuższe będą bardziej przypominać klasykę
  • Caesar cut – świetna, krótka fryzura; góra jest czesana do przodu, a grzywka przycinana na ok. 2-3 cm, i strzyżona na prosto; boki są cieniowane
  • Classic fringe – coś dla chętnych na zamaskowanie niedoskonałości czoła; klasyczna grzywka, kładziona na czoło bokiem lub na prosto; boki przycinane nożyczkami bądź strzyżone; odpuść ją jednak, jeśli zakola są duże

Sprawa końcowa

Wszystko w porządku. Dobrałeś fryzurę, dobrałeś brodę, a co najważniejsze są w jednym stylu. Nie możesz jednak zapomnieć teraz o regularnych wizytach u barbera/fryzjera. Przerwa między jedną a drugą, w zależności od szybkości wzrostu włosów, powinna wynosić mniej więcej 2 – 4 tygodnie. Dość częste strzyżenie jest konieczne, aby utrzymywać uzyskany efekt, bowiem zbyt długie czekanie z kolejną wizytą może go zniszczyć. Brodę warto też konturować samemu, na codzień, za pomocą trymera czy brzytwy. Na pewno będzie to dobry ruch wizerunkowy, a zabawa brzytwą może stać się nową pasją. Kto wie, czy dzięki takiemu hobby sam nie założysz kiedyś własnego barbershopu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *